Oczyszczanie organizmu
oczyszczanie
Wiele objawów chorobowych zmniejsza się a nawet ustępuje po odtruciu organizmu. Zatrucie organizmu ma wpływ na stan naszego zdrowia. Wiele uporczywych problemów ze zdrowiem nie tylko ze skórą, z włosami, ale także z różnymi chorobami wewnętrznymi może mieć swoja przyczynę w zatruciu toksynami. W obecnych czasach nie da się żyć, żeby nie przyswajać toksyn z otoczenia np. oddychając skażonym powietrzem (spalinami), pijąc wodę której jakość pozostawia wiele do życzenia. Spożywanie dostępnej żywności (z konserwantami, polepszaczami smaku, sztucznymi barwnikami, skażonej żywności środkami ochrony roślin), przyczynia się do gromadzenia się w naszym organizmie toksyn.
  


Potężnym źródłem toksyn w dzisiejszych czasach jest środowisko zewnętrzne .
Są to toksyny egzogenne pochodzące z zewnątrz organizmu, zaliczamy do nich :
- zatrucia powstałe w wyniku rozwoju technologii przesyłowej, motoryzacji i urbanizacji.
Nawet w ekologicznie czystych terenach (których jest coraz mniej), coraz trudniej znaleźć czyste enklawy. Toksyczne substancje (oczywiście w miastach jest och więcej) gromadzą się w naszym organizmie – dostają się z powietrzem, wodą pitna, pożywieniem, są przyswajane przez organizm.
W CIĄGU ROKU ORGANIZM GROMADZI OKOŁO 8 KG TOKSYN !!!
Część z nich nasz organizm potrafi zobojętnić ( unieczynnić), ale nie wszystkie – część z nich odkłada się w organizmie i im dłużej żyjemy, tym więcej toksyn mamy nagromadzonych w organizmie. Z wiekiem mamy ich coraz więcej.
Drugim źródłem toksyn, są toksyny endogenne jest to źródło toksyn pochodzących z wewnątrz organizmu :
-  potężnym źródłem zatrucia organizmu toksynami, truciznami jest jelito !!!
Jelito cienkie ma 7 m długości, grube 1,5 – 2,0 m ale śluzówka jelita jest bardzo mocno pofałdowana, a jej powierzchnia jest równa powierzchni boiska do piłki nożnej. Błona śluzowa jest bardzo cienka, przy braku dobrej flory jelitowej – pałeczek kwasu mlekowego, staje się nieszczelna i bardzo łatwo przepuszcza toksyny, trucizny, ni korzystne mikroorganizmy, z łatwością przenikają one przez śluzówkę do krwi!!!
Obecny tryb życia jaki prowadzimy, nie sprzyja prawidłowej pracy jelit i szybkiej perystatyce jelit. Pośpiech, żywność jaką się odżywiamy sprzyja zawarciom, niewłaściwej i zwolnionej perystatyce jelit oraz zaleganiu treści pokarmowej.
Toksyny atakują masz organizm z zewnątrz i z wewnątrz. Nawet człowiek mający zdrowe jelita, ma problem z truciznami i toksynami, które pochodzą z zewnątrz.
Natomiast osoby, które mają problem przewlekłych zaparć, stosują dietę niedopasowaną do swojej grupy krwi, maja wiele niestrawionych, fermentujących resztek pokarmowych, które wywołują wzdęcia, są atakowane przez toksyny z zewnątrz i od wewnątrz.
Należy zdać sobie sprawę jakie są objawy kliniczne zatruć toksynami :
- Bardzo często są to objawy zespołu przewlekłego zmęczenia (chroniczne objawy przewlekłego
zmęczenia).
Organizm zatruty ma problem z przemianą materii, gdyż część energii zużywa na odtruwanie organizmu zmniejsza pulę energii potrzebną na inne funkcje życiowe. Organizm broni się, odtruwa organizm ale w związku z tym spada witalność organizmu.
- Następnym problemem jest wypadanie włosów . Bardzo często próbujemy znaleźć przyczynę tego stanu,
stosujemy najdroższe kosmetyki, szukamy porady u dermatologa, a bardzo często problem tkwi w naszym
organizmie.
Przykład pacjentki z badania żywej kropli krwi u dr n. med. Danuty Broniarczyk-Pawłowskiej :
Strasznie wypadały pacjentce włosy, nikt nie mógł jej pomóc. Była zdecydowana na przeszczep włosów.
Okazało się, ze ma 24 plomby analgomatu.!!!
Badanie żywej kropli krwi wykazało bardzo dużo jonów metali ciężkich, przede wszystkim rtęci, które mają niekorzystne działanie nie tylko na włosy, ale także na cały nasz organizm, głównie na mózg!
Rozpatrując przyczynę wypadania włosów, należy wziąć to pod uwagę, zwłaszcza jeżeli wcześniej włosy były ładne i gęste.
- Problemem zatrucia toksynami jest skóra. Bardzo często wypryski, egzemy, zmiany które swędzą, suchość i
pękanie może również wiązać się z tym co jest w naszym organizmie (jelicie), ale także z tym co wnika do niego
z zewnątrz (woda, powietrze).
- Jeżeli zdarzają się obrzęki, szczególnie wokół kostek, pod oczami, zmienia się owal twarzy, należy się
zastanowić nad tym czy nie jest to zatrzymywanie wody i toksyn, które je wiążą. W przypadku gdy twarz stała
się taka nalana, pojawiły się obrzęki a nie ma problemów krążeniowych – również należy wziąć pod uwagę, że
może to być zatrzymywanie toksyn w organizmie.
- Bóle głowy różnego typu – szczególnie migrena, mogą mieć podłoże w zatruciu organizmu toksynami.
- Choroby reumatyczne – magazynem toksyn i trucizn jest cały układ kostno – stawowy. Toksyny, których
organizm nie jest w stanie zobojętnić (zutylizować), są magazynowane w stawach, kościach oraz podskórnej
tkance tłuszczowej. Takie podwójne szczelanie w stawach, zwłaszcza podczas zginania, świadczy o
nagromadzeniu się w nich toksyn.
Należy wykluczyć RZS (reumatoidane zapalenie stawów), gdyż ma ono zupełnie inne podłoże niż zatrucie toksynami. Są to przyczyny autoimmunologiczne – choroby z autoagresji.
Zmiany zwyrodnieniowe (powstałe narośla) związane są w odkładaniem się toksyn.

W czasach starożytnych lekarze nie posługiwali się taką wiedzą jaką ma do dyspozycji dzisiejsza medycyna, przede wszystkim opierali się na intuicji oraz doświadczeniach. Słynny w ówczesnych czasach lekarz Asklepios powiedział :
„ Śmierć czai się w jelicie”, co jest aktualne także dzisiaj!!!

Wśród całej gamy preparatów CaliVita/California Fitness są takie, które dają możliwość usuwania toksyn z organizmu. Tak jak przynajmniej 1 – 2 razy w roku robimy generalne sprzątanie mieszkania (z różnych okazji), ale niestety nie myślimy o sprzątaniu swojego organizmu!!!

Gdybyśmy zobaczyli w jakim stanie jest nasze jelito gdyby była taka możliwość , to nie jeden z nas by się wtedy bardzo wystraszył, a wszelkie nieprawidłowości w naszym jelicie mają wpływ na zachwianie homeostazy.
Jeżeli ktoś chce zacząć się wspomagać suplementami to oczyszczenie jelita, przywrócenie równowagi biologicznej w przewodzie pokarmowym powinno być wstępem do jakiejkolwiek kuracji. Jeżeli mamy niewłaściwe bakterie w jelicie, a jeżeli są jeszcze grzyby i inne rodzaje pasożytów i mikropasożytów, wtedy większość suplementów nie przyswoimy, tylko odżywimy tą niedobrą florę bakteryjną. Osoby stosujące suplementy , narzekające, że suplementy im nie pomogły, są to bardzo często osoby, które rozpoczęły kurację od niewłaściwego etapu, pomijając oczyszczanie organizmu, dodatkowo mają w złym stanie jelito (co bardzo często widać na badaniu żywej kropli krwi).

Jednym z produktów, mających właściwości rozpuszczania i usuwania toksyn z organizmu jest :

Pure Yucca – którego składnikiem jest sproszkowana łodyga jukki. Jukka jest bardzo cenną rośliną leczniczą, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Karaibów.

Indianie aplikowali jukkę osobom z gorączką, z bólami reumatycznymi, z sztywnością stawów. Łączyli ją zwykle z borówką i uzyskali bardzo często całkowite wyleczenie.
Jukka jest cudowną rośliną bo może pomóc każdemu. W dzisiejszych czasach jest o wiele więcej wskazań, przede wszystkim ze względu na powszechne zatrucie organizmu, zwłaszcza metalami ciężkimi.
U osób, które mają problemy ze stawami, z naroślami, z osteofitami, sztywnością stawów, mają dolegliwości zwyrodnieniowe (nie o podłożu immunologicznym), kuracja jukką może odmłodzić organizm i przyczynić się do tego, że wiele dolegliwości układu kostno- stawowego zniknie całkowicie i takie, które wydawałoby się, ze nie są już nigdy do usunięcia – przestaną człowieka dręczyć.
Jukka jest preparatem, który ma bardzo silne działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe.
Należy ją podawać bardzo ostrożnie, ponieważ zawiera wiele substancji biologicznie aktywnych m.in.:
- enzymy , które mają właściwości rozpuszczania toksyn i trucizn, usuwania z komórek gdzie zostały
zdeponowane i ich uwolnienia,
- saponiny - różnego rodzaju substancje o działaniu przeciwzapalnym, przypominającym sterydy.
Działanie jukki przypomina proszek do prania z detergentami, który usuwa brud, ale pranie bez wielokrotnego płukania nie dałoby oczekiwanego efektu. Żeby rozpuszczone przez jukkę toksyny mogłyby być wydalane na zewnątrz – niezbędna jest większa ilość wypitej wody ponad normę dzienna. Bez niej jest top niemożliwe.
Uwaga !
Jukki nie mogą stosować osoby ze sztucznym stawem.
Nie należy podawać jukki kobietom w ciąży, ponieważ następuje ogromne uwolnienie toksyn – a należy pamiętać, że jukka ma właściwości rozpuszczania tego co się odkładało latami w ściankach jelita grubego. W związku z tym jeżeli jest dużo odłożonej tej treści, w pierwszym etapie podawania jukki (oczyszczania), mogą wystąpić biegunki nawet takie, które obniżają poziom potasu i spowodują konieczność wyrównania elektrolitów w postaci soków czy preparatów farmakologicznych (czyli gwałtowne biegunki mogą się wiązać z podaniem jukki). W ciąży gwałtowna biegunka jest niebezpieczna, w związku z tym nie zaleca się aplikowania tego produktu pomimo istniejących wskazań) kobiecie ciężarnej, ponieważ możemy wywołać poronienie albo przedwczesny poród.
Kuracji jukką nie warto zaczynać, kiedy jesteśmy w podróży, nie powinniśmy także zaczynać tej kuracji mając przed sobą ważne spotkania, a także kiedy intensywnie pracujemy, ponieważ zaczynamy się więcej pocić. Ten pot może mieć brzydki zapach, brzydki kolor, a nawet konsystencję oleju silnikowego. Nie wolno w tym czasie stosować antyrespirantów, stosując antyrespiranty blokujemy pocenie się, a jest to także droga eliminacji toksyn. Byłoby to sprzeczne z tym co chcemy osiągnąć. Jeżeli się chcemy odtruć, musimy pozwolić aby te toksyny były wydalane przez nasz organizm wszystkimi możliwymi drogami. mając przed sobą widmo możliwości biegunek, których nie można leczyć (gdyż jest to droga uwalniania toksyn z organizmu), może nam się okresowo pogorszyć skóra, może pojawić się przejściowo wysypka (pojawia się i znika). nie należy leczyć jej farmakologicznie, możemy się więcej pocić. Na pewno nie warto planować kuracji na taki okres, gdy tryb życia nie pozwoli nam uniemożliwić zajęcię się swoim organizmem. Dobrze jak mamy trochę wolnego, jakiś zaległy urlop, kiedy możemy zostać w domu (nie zawsze taka reakcja musi być), wszystko zależy jak dużo toksyn mamy w swoim organizmie i od reakcji organizmu na tą kurację, która może spowodować takie objawy, pocenie się o niemiłym zapachu, biegunkę, która może być tak intensywna, że może być obniżony poziom cukru i potasu. To się nie zdarza często, ale jest możliwe.
Należy pamiętać, że dawkę maksymalną 3 x 3 kapsułki mogą stasować tylko osoby dorosłe, całkowicie zdrowe, które są w stanie wypić ponad normę (dodatkowo) 2-3 litry wody. Mogą to być także inne płyny : ziołowe herbatki, zielona i czerwona herbata.

Osoby, którym coś dolega nie są zupełnie zdrowe, dawkowanie musi być stopniowo podwyższane od 1 kapsułki/dziennie, aż do 6/dzień. Są osoby, które z różnych przyczyn nie mogą wypić tyle płynów dodatkowo, bo albo nie mają takiego łaknienia, lub mają chore krążenie, nadciśnienie tętnicze, stan po zawale, gorszą wydolność nerek. Takim osobom, tak duża dawka jukki może tylko zaszkodzić. Dlatego nie należy stosować dużych dawek, lepiej podawać mniejsze, przez dłuższy okres czasu. Efekt osiąga się ten sam!
Bezpieczniej stosować jukkę dłużej, ponieważ nie trzeba wtedy pić tyle płynów (ponad normę dzienną), wystarczy 1 – 1 1 litra płynów więcej.
Jedna kuracja do 100 kapsułek jukki (1 opakowanie), podawana przez kilka tygodni.
Jeżeli pozostaniemy przy dawce 3 kapsułki/dziennie, wtedy kuracja będzie trwała 6 tygodni, wynik jest taki sam jak intensywna kuracja 2 – 3 tygodniowa.
Bardzo ważne jest to, ze mniejsze dawki jukki 2 – 3 kapsułki jukki (dziennie może brać każdy, nawet osoby starsze, które bardzo często mają problemy z nadciśnieniem tętniczym, mają chore serce, albo mają niezbyt wydolne nerki.)
Wielokrotnie po oczyszczeniu jukką, poprawia się stan włosów, skóry, podwyższa się poziom energii, zmniejsza się sztywność stawów nawet zmniejszają się wyrośla kostne osteofity, które były widoczne na starych zdjęciach radiologicznych a przy kolejnych badaniach radiologicznych ich nie ma.
Po zastosowaniu kuracji oczyszczająco – odtruwającej jukką u wielu osób zniknęły bardzo uciążliwe wyrośla dające różne uciski, bardzo bolesne objawy neurologiczne w okolicach kręgosłupa, pięty. Można w znacznym stopniu zmniejszyć chroniczne dolegliwości bólowe narządu ruchu, które wynikają ze zwyrodnień układu kostnego.
Plomby amalgamentowe jednak zatruwają masz organizm. Jeżeli ktoś ma plomby amalgamatowe i nie wymienia ich na raz, tylko sukcesywnie, to rtęć uwalnia się cały czas a eliminacja jej własnymi siłami organizmu, trwa 80 lat !!!
Podobnie jest z innymi metalami ciężkimi – ołów ze spalin samochodowych, kadm z dymu tytoniowego. Czas eliminacji metali ciężkich z organizmu jest to okres 70 – 80 lat. Mając bardzo zatruty organizm metalami ciężkimi, możemy nie dożyć momentu kiedy organizm się ich pozbędzie. metale ciężkie to z punktu widzenia funkcjonowania organizmu, bardzo poważne zakłócenia, ponieważ tzw. rezonacja, bardzo zakłóca harmonijne wibracje naszego organizmu. Również inne formy toksyn nie tylko szkodzą przez bezpośrednie działanie biochemiczne w komorach, ale również na poziomie elektromagnetycznym. Wszystko to jest wibrująca energia. Toksyny, metale ciężkie nie tylko działają przez zatruwanie, ale również mają negatywne działanie poprzez niekorzystne wibracje. Są one nieharmonijne, zakłócają tą subtelną równowagę energetyczną w naszym organizmie.
Stosowanie jukki możemy powtarzać, zwłaszcza jeżeli mamy kontakt z toksynami i truciznami, jeżeli mieszkamy w bardzo skażonym ekologicznie terenie, jeżeli mieszkamy na terenie gdzie jest bardzo rozwinięty przemysł, jeżeli mieszkamy przy bardzo ruchliwej trasie (niestety osoby te oddychają zatrutym powietrzem), także osoby, które są kierowcami i bardzo dużo jeżdżą samochodem z racji zawodu, lub konieczności przemieszczania się, Na wdychanie bardzo dużej ilości spalin narażeni są kierowcy taksówek, stojący w korkach.
Spaliny, zwłaszcza silników Diesla, są bardzo toksyczne i powodują alergie !
Powinniśmy przeprowadzić kurację oczyszczającą jukką 2 x do roku : na wiosnę i jesienią. Niestety, nawet po oczyszczeniu organizmu, nie mamy możliwości uchronić się przed jego ponownym zatruciem toksynami i truciznami.

Kolejnym preparatem, który jest bardzo przydatny przy odtruwaniu organizmu zawierającym pałeczki kwasu mlekowego w postaci probiotyku, jest produkt :
AC Zymes, który w 1 kapsułce zawiera 2 miliardy żywych kultur pałeczek kwasu mlekowego. W sieci globalnej jest produkt Acidophillus with Psylium – połączenie pałeczek kwasu mlekowego ze sproszkowaną łupiną babki lancetowatej.
AC Zymes w naszych czasach ratuje człowieka przed skolonizowaniem przewodu pokarmowego przez grzyby Candida, przez bakterie Helicobacter i przez coraz bardziej niebezpieczne odmiany mikroorganizmów. Jeżeli zabraknie w naszym jelicie dobroczynnych pałeczek kwasu mlekowego to jest tak jak z dziurą ozonową wokół Ziemi, - jeżeli warstwa ozonowa jest porwana to dociera do Ziemi bardzo agresywne promieniowanie kosmiczne, słoneczne, coraz więcej jest raków skóry, nowotworów złośliwych. Podobnie jest w naszym organizmie, jeżeli zabraknie tej powłoki, która pokrywa śluzówkę jelita, która ma właściwości immunologiczne i metaboliczne oraz ogromny wpływ na uszczelnienie jelita. Powłoka ta może być potencjalną ochronną przestrzenią, chroniącą przed infekcją. Najmniejsze luki w tej powłoce, gdzie nie ma pałeczek kwasu mlekowego powodują możliwość natychmiastowego skolonizowania ich przez różnego rodzaju szkodliwe mikroorganizmy i grzyby, albo przez inne odmiany niekorzystnych bakterii. W przyrodzie próżni nie ma i jeżeli taka sytuacja ma miejsce przez lata, to może być tak, że pałeczek kwasu mlekowego jest bardzo mało albo wcale, natomiast przewód pokarmowy skolonizowały zupełnie inne typy nieprzyjaznych dla nas mikroorganizmów, z grzybami Candida, z Helicobacterem lub innymi typami niedobrych odmian endobiomów. I to co się dzieje z ludźmi jest to problem na skalę masową, z różnych przyczyn i z różnego powodu masowo ginie ta dobroczynna bakteria – pałeczka kwasu mlekowego, która ma więcej wrogów niż przyjaciół w dzisiejszych czasach.
Co może zniszczyć pałeczki kwasu mlekowego na bardzo długi okres czasu ?

1. Przede wszystkim antybiotyki !!! Jedna kuracja antybiotykowa niszczy dobroczynną powłokę pałeczek kwasu
mlekowego w jelicie na 10 – 12 miesięcy. Wraz z żywnością spożywamy podprogowe dawki antybiotyków.
Ponad połowa całej produkcji (około 70 %) antybiotyków na świecie jest przeznaczona na potrzeby
producentów pasz dla zwierząt. Na leczenie ludzi przeznaczona jest reszta (około 30 %) całej światowej
produkcji antybiotyków. Osoby które zjadają produkty mleczne, jajka, mięso ze zwierząt, które karmione były
paszami wzbogaconymi o antybiotyki, otrzymuje podprogowe niezwykle groźne dawki antybiotyków –
doprowadza to do uodpornienia się bakterii, wytwarza się mechanizm lekoodporności, a w momencie
infekcji ten antybiotyk już nas nie wyleczy, a dobre bakterie pałeczki kwasu mlekowego nie potrafią się przed
tym antybiotykiem obronić, wystarczą te małe dawki podprogowe w żywności bardzo skutecznie je niszczą.
2. Innym czynnikiem jest glutaminian sodu stosowany w przyprawach, którego jest coraz więcej w zupach w
proszku, w kostakch smakowych, które dodaje się do potraw.
3. Także aspartan – sztuczny słodzik, znajduje się we wszystkich napojach. Nie tylko odkłada się jako toksyna i
trucizna ale niszczy także dobra florę bakteryjną.
4. Również wiele leków niszczy florę bakteryjna, powodując jej ubytki np. sterydy, wiele leków hormonalnych.
5. Biały cukier oraz produkty, które go zawierają: bułeczki, pieczywo słodkie, cukierki, wszelkiego rodzaju słodycze
– wprowadzany do organizmu cukier powoduje gwałtowne namnożenie się grzybów z rodzaju Candida, które do
rozmnażania potrzebują cukier. Przykładem jest zaczyn drożdżowy. W przewodzie pokarmowym jest tak samo,
najmniejsza ilość cukru powoduje namnożenie się grzybów.
6. Biała mąka działa jak cukier, ponieważ z białej mąki cukier uwalnia się tak, jak sypie się z cukierniczki. Produkty
z oczyszczonej białej mąki – białe pieczywo, makarony, działają tak samo jak cukier i przyczyniają się do
namnożenie grzybów.
Jeżeli zdamy sobie sprawę, że często produkty, które pochodzą z białej mąki, są pieczone z dodatkiem drożdży,
które zachowują aktywność przez 2 doby od upieczenia pieczywa i są w stanie część naszej dobrej flory
jelitowej wyeliminować przez wrogość biologiczną. Pieczywo pieczone na drożdżach bezpiecznie jest jeść
dopiero na trzeci dzień, gdyż wtedy drożdże już są nieaktywne.
Wprawdzie świeże pieczywo jest najsmaczniejsze, ale niestety jest jeszcze zachowana aktywność drożdży.
Piwo, wino, pleśniowe sery, także zawierają aktywne drożdże – i można by te produkty mnożyć !
Żyjąc w naszych czasach, jedząc współczesną żywność, nie jesteśmy w stanie ustrzec się przed utratą dobroczynnych bakterii jelitowych – pałeczek kwasu mlekowego.
Nie ma takiej możliwości, żeby mieć dobrych bakterii jelitowych tyle samo, od momentu urodzenia do śmierci.
W związku z tym, jest logiczne i sensowne uzupełnienie dobrych bakterii, po to by regenerować tą przestrzeń, na której z jakiś przyczyn pałeczki kwasu mlekowego zginęły i systematycznie codziennie giną.
Koniecznością w naszych czasach jest, wybór : bycie zdrowym albo nie !!!
Jeżeli chcemy być zdrowym, chcemy mieć jelito z przyjacielskimi dobrymi bakteriami, które mu jeszcze pomagają, zwiększając odporność, obniżając cholesterol (ten niedobry cholesterol /LDL?), syntetyzując witaminy z grupy B.!!
Pałeczki kwasu mlekowego poprzez biosyntezę dostarczają sporych ilości witamin z grupy B, a jeżeli przeważają grzyby Candida, to zabierają nam witaminy z grupy B i cynk.
Chociaż byśmy się nie wiem jak dobrze odżywiali, stosowali suplementy. (mając ubytki pałeczek kwasu mlekowego) to z tych dobrodziejstw w pierwszej kolejności korzystają grzyby.
Osoby, które mają przewagę niedobrych bakterii i grzybów mają ogromne potrzeby jedzenia cukru, słodyczy, wręcz mają nienormalne łaknienie na cukier i słodycze (szczególnie małe dzieci).
Dlaczego ? Bo grzyby zamieszkujące w jelitach, domagają się tego, co im służy i jest niezbędne do namnażania.
Obserwując dzieci z alergią, z niską odpornością, (to jest to bardzo częste, co mówią matki), że dzieci te cały czas domagają się czegoś słodkiego, wyjadają cukier z cukiernicy, nawet w nocy wstają i szukają czegoś słodkiego.
Po wyleczeniu grzybicy, przywróceniu równowagi biologicznej ten problem znika i takiego pożądania cukru już nie ma. Stan takie nazywa się dysbiozą – która jest bardzo poważnym problemem (zaburzona równowaga w środowisku wewnętrznym), wpływającym nie tylko na nasze samopoczucie na co dzień, ale także na możliwości powstania chorób w odległym terminie.
Jeżeli chcemy florę bakteryjną wyregulować, to same pałeczki kwasu mlekowego (AC Zymes), mogą być przydatne tylko wtedy, jeżeli są niewielkie ubytki tej dobrej flory bakteryjnej i są one w przewadze, a mamy niewielkie ilości patogennej flory takiej jak Candida, Helicobacter, czy inne typy bakterii.
Jeżeli jest sytuacja odwrócona, czyli przeważają niedobre mikroorganizmy, albo w ogóle nie mamy dobrej flory jelitowej, bo zostały całkowicie wyparte i skolonizowały nas grzyby oraz niedobre typy bakterii, należy stosować produkt :
Acidophillus with Psylium.
Produkt ten oprócz pałeczek kwasu mlekowego zawiera także wyciąg z babki lancetowatej, która zachowuje się w ten sposób, że w jelicie przyłącza wodę, pęcznieje, przypomina konsystencją gumę arabską i wiąże na zasadzie adhezji (przyczepianie się, przyklejanie) i odrywa od ścianki jelita odłożone tam toksyny, niestrawione resztki i wyprowadza je na zewnątrz zwiększając objętość masy kałowej.

AC Zymes – odbudowuje florę bakteryjna, zwiększając jej liczebność.

Acidophillus white Psylium – ma również właściwości oczyszczające, usuwające na zewnątrz toksyny i osad.

Jeden i drugi produkt nic nie pomoże jeżeli mamy kłębowisko niedobrych bakterii, lamblii, grzyby Candida, Helicobacter i inne pasożyty i mikropasożyty znane od dawna. Mogą one być nie tylko w jelicie, ale także w wątrobie, trzustce, płucach, bo przez śluzówkę ścianki jelita, która jest bardzo łatwo przepuszczalna i nieszczelna, mogą przenosić się dalej.
Lamblia bardzo często z jelita przenosi się wyżej, atakuje wątrobę i inne narządy miąższowe.

W związku z tym warto posłużyć się taka „bronią”, która rozwiąże ten problem. Takim produktem (na szczęście) jest :
ParaProteX – to niezwykły naturalny preparat, który łączy ogromnie dużo składników, biologicznie aktywnych, wszystkie są pochodzenia naturalnego. Każdy ze składników czynnych jest potężnym, silnym preparatem przeciw pasożytom, grzybom, zabijającym różnego rodzaju mikroorganizmy, łącznie z wirusami, które są oporne na większość preparatów farmakologicznych.
Autorką tego preparatu jest prof. Sedlak – Vadoc. Trwało to wiele lat, wiele prób, aż udało się stworzyć preparat o tak skutecznym działaniu. Prof. Szedlak-Vadocz połączyła rośliny z wszystkich kontynentów o podobnym działaniu, które zabijają grzyby, wirusy, bakterie. Zestaw ten okazał się najlepszy.!
Skład :
Europę reprezentuje czosnek. którego silny koncentrat jest w tym produkcie.
Jest również bardzo aktywny biologicznie, olejek goździkowy nadal stosowany przez stomatologów przy dezynfekcji zębów podczas leczenia kanałowego. Jego właściwości odkażające, dezynfekcyjne przewyższają leki syntetyczne, a przez lata nie stracił swojej aktywności i jest stawiany wyżej niż syntetyki o podobnym działaniu.
Innym składnikiem jest znana ze starożytności Mirra, którą Egipcjanki okadzały dom po to, żeby nie było robactwa, różnych much., karaluchów. Domy w których Mirrę palono były czyste i nie pojawiali się w nich nieproszeni „goście”.

Wyciąg z pestek grejpfruta, silny koncentrat – wykazuje bardzo silne działanie antyseptyczne.
Żółta odmiana berberysu pochodzi z Egiptu, wyciąg z tej rośliny dodawano do balsamowania zwłok. Ma on bardzo silne właściwości przeciwrobacze, przeciwpasożytniczne, przeciwgrzybicze.
Czerwony jaśmin – pochodzi z terenu Indii. Jest bardzo aktywny biologicznie, zwłaszcza w przypadku gwałtownych zatruć, biegunek, gdzie przyczyną zatrucia jest albo nieświeże jedzenie, albo zjedzenie czegoś z domieszką toksyn lub trucizn.
Wiadomo, że społeczeństwo Indii jest niezwykle biedne i na leki nie stać wszystkich. Jest niezwykle cenioną roślina na terenie Indii, ponieważ można nim wyleczyć gwałtowne zatrucia pokarmowe, ropiejące rany – przykładając go do skóry.
Orzech – wyciąg z niego zawarty w produkcie ParaProteX ma właściwości przeciwpasożytnicze, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i usuwa wszelkie typy nieproszonych mikroorganizmów z naszego organizmu.
Kora P`Darco (Ameryka PŁd.) skarb Inków – właściwości przeciwpasożytnicze, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe oraz stymulujące i oczyszczające.
W produkcie ParaProteX każdy z w/w składników mógłby być lekiem, a ten produkt jest wspaniałym, niezwykłym zestawem bardzo pomocnym w wielu przypadkach m.in. :
przykład dziewczynki, która czekała na przeszczep wątroby, ponieważ miała całkowicie zniszczoną wątrobę przez lamblie. Miała 11 lat, a wyglądała na 6 lat. Anemia, niedowaga, ciągłe omdlenia, brak przyswajania jakichkolwiek składników odżywczych, ciągłe problemy z utrzymaniem poziomu glukozy we krwi. Zjadała cukier na okrągło, jak tylko była przerwa w jedzeniu cukru, jego poziom we krwi spadał to mdlała. lamblie miała od 3 roku życia, po wielu kuracjach nie dało się uzyskać wyleczenia. Czasami badanie kału dawało wyniki negatywne, ale dopiero po biopsji wątroby, okazało się, ze cała wątroba zajęta jest przez lamblię (zamieszkały w komórkach wątroby). Doszło do takiego stanu wątroby, ze wchodziła w okres gorszej wydolności. Zawiodły wszelkie najnowszej generacji leki, nawet sprowadzane z zagranicy, których jeszcze nie było w Polsce. Powiedziano rodzicom, że jedyną szansą na uratowanie dziecka jest przeszczep wątroby ponieważ inaczej dziecka uratować się nie da.
Po jednej jedynej kuracji produktem ParaProteX która trwała kilka tygodni ani śladu lamblii!!!
Wszystkie testy enzymatyczne, które wykrywały lamblie są negatywne, wątroba wróciła do normy, dziecko zaczęło normalnie się rozwijać, normalnie jeść.

ParaProteX może stosować każdy !!! nawet maleńkie dzieci u których są biegunki – wystarczy 1 tabletki pokruszonej z wodą daną do buzi (łyżeczką lub zakraplaczem) i można wyleczyć w ciągu kilku dni biegunkę na która nie ma leku. Nie ma limitu wieku, jeżeli chodzi o stosowanie ParaProteX-u, można tylko zmniejszyć dawkę w stosunku do wagi dorosłej osoby!
Jeżeli mamy zatrucie. które mieści się w jelicie, sa grzyby, niedobre odmiany bakterii, jest jakaś biegunka. jest daleko posunięta dysbioza, albo w wyniku wielokrotnej antybiotykoterapii, albo innego leczenia – jest to preparat który najlepiej z wszystkich czyści jelito.
Nie ma drugiego takiego preparatu, który by tak skutecznie czyścił jelito jak ParaProteX!!!

Należy rozpocząć stosowanie ParaProteX-u od małych dawek i podawać w dawkach wzrastających. Bo jeżeli zabijemy za dużo pasożytów, czy bakterii, to organizm nie poradzi sobie, z eliminacja tych martwych mikroorganizmów. Jeżeli będzie masowe uwalnianie martwych mikroorganizmów, które zamieszkiwały nasze jelito, to możemy się poczuć źle, na skutek uwolnienia obcych dla nas antygenów. Mogą być reakcje skórne, mogą być biegunki, bóle głowy. Żeby nie było takich reakcji organizmu, o wiele bezpieczniej jest podawać preparat w dawkach wzrastających, po to żeby uniknąć masywnego uwolnienia tych pozostałości po zabitych grzybach, czy bakteriach, a wiadomo, ze wiele bakterii szkodzi dopiero po śmierci jakby na złość człowiekowi u którego mieszkały. Przykładem takim jest Salmonella – ma bardzo silna antyraloksynę, która dopiero po zabiciu tej bakterii przez antybiotyk, uwalnia się i powoduje objawy toksyczne. Czyli żywa Salmonella jest groźna, ale martwa wcale nie mniej, jeszcze groźniejsza gdyż mogą być septyczne wstrząsy, nawet zgony w okresie kiedy jest szczyt leczenia antybiotykiem tyfusu, na skutek zatrucia antyratoskyną.

Dawkowanie ParaProteX-u dla osoby dorosłej
(dla dzieci odpowiednio redukuje się dawka w stosunku do masy ciała)

Zaczynamy od 1 tabletki na pusty żołądek, popić wodą, dopiero po 1 godzinie można jeść. Dlatego na pusty żołądek, bo chodzi o to aby składniki czynne ParaProteX-u mogły bez przeszkód zadziałać na to co jest w naszym organizmie. Jeżeli coś zjemy to będzie zmniejszona skuteczność, gdyż preparat wymiesza się z treścią pokarmową, działanie będzie słabsze (stężenie substancji czynnej będzie mniejsze).
I tydzień : 1 tabletka dziennie
- rano na czczo 1 godziny przed posiłkiem
II tydzień : 2 x 1 tabletka
- rano i wieczorem na pusty żołądek ! Jeść za 1/2 godziny, a wieczorem można już nie jeść.
III tydzień : 3 x 1 tabletka
- rano i wieczorem jak w II tygodniu, inne jest dawkowanie środkowej dawki, która podajemy w trakcie obiadu.

Należy zdać sobie sprawę, ze jeżeli ktoś ma ogromne zmiany w środowisku jelita, są tam nie tylko grzyby Candida, ale także mikropasożyty, może lamblie to najczęściej ma również zakażoną wątrobę, ponieważ krew, która płynie z jelita ze strawioną treścią pokarmową przez żyłę wrotną wprost wątroby. Ponieważ najbardziej narażona na przeniesienie mikropasożytów z jelita jest wątroba, dlatego dawkę środkową stosujemy w trakcie jedzenia, tylko warto zjeść troszkę mniej (lecząc się ParaProteX-em), nie przejeść się, to wtedy w największym stopniu możemy zadziałać na to co znajduje się w komórkach wątrobowych. Do wątroby dociera w pierwszym momencie strawiona treść pokarmowa z krwią przez żyłę wrotną, która w momencie trawienia pożywienia zawiera 80 % rzutu limitowego serca (tyle krwi idzie na wątrobę), która bardzo intensywnie wtedy pracuje. W tym czasie głowa jest niedokrwiona, co jest przyczyna, że po jedzeniu nam się chce spać, mamy mniej wigoru i energii.

IV tydzień : dawka maksymalna dla osoby dorosłej 3 x 2 tabletki
- rano na czczo 1 godziny przed posiłkiem 2 tabletki
- w obiad 2 tabletki w trakcie posiłku
- 2 tabletki przed pójściem spać na pusty żołądek bez jedzenia.

Jedno opakowanie należy zjeść całe po to, żeby oczyścić jelito w takich typowych standardowych przypadkach. Jeżeli ktoś ma bardzo duże problemy, lamblie która nawraca do wielu lat, ma problemy z helicobacterem, którego trudno jest wyleczyć warto od razu wziąć 2 opakowania i przedłużyć czas trwania kuracji tą dawką maksymalną 6 tabletek/dobę.
Warto zrobić kurację uzupełniającą po okresie 6-ciu tygodni, biorąc pod uwagę, że wiele mikroorganizmów szczególnie grzyby, wytwarza formy przetrwalnikowe na które bardzo trudno zadziałać jakimkolwiek preparatem i żeby mieć pewność, żeśmy pozbyli się tych wszystkich niedobrych form mikroorganizmów należy zrobić kurację uzupełniającą – wystarczy jedno opakowanie w dawce przeciętnej 3 x 1 tabletka (stosować jak w III tygodniu). Kuracja ta trwa około 1 miesiąca.
- rano 1 tabletka
- w południe wraz z posiłkiem 1 tabletka
- wieczorem 1 tabletka przed pójściem spać na pusty żołądek bez jedzenia.

ParaProteX jest znakomitym preparatem dla osób z grzybicą oporna na wszystkie leki (grzyby potrafią się również uodpornić na leki przeciwgrzybicze, także na antybiotyki), z diagnoza kliniczną – że muszą przyzwyczaić do tego, że te grzyby są, bo nie ma na razie leku, może nauka stworzy nowy lek przeciwgrzybiczy, na który te grzyby są jeszcze wrażliwe a na razie trzeba jeszcze poczekać 1 roku albo więcej lat. W takich bardzo trudnych przypadkach, gdzie grzybica była od góry do dołu – przewód pokarmowy, narządy rodne, drogi oddechowe, nawet w moczu były grzyby Candida, po kuracji ParaProteX-em te objawy ustępowały, posiewy są jałowe grzybów nie ma.
Preparat ten ma niezwykłe działanie terapeutyczne jako profilaktyka oczyszczenia organizmu, usunięcie tego co wchodzi do naszego przewodu pokarmowego. Dla wszystkich jest to znakomity preparat, bardzo bezpieczny, jest ogromnym wsparciem w przypadkach gdy mamy problem terapeutyczny. Jest skuteczny tam gdzie medycyna akademicka nie może już pomóc i składa broń, a pacjent uzyskuje diagnozę, że musi poczekać aż będą stworzone nowe leki, co się wcale nie rzadko zdarza, a na razie nie można pomóc.
Bardzo ważne jest to, że ParaProteX działa też immunostymulująco – podnosi odporność organizmu, czyli dokładnie odwrotnie niż antybiotyki, które lecząc powodują ogromny koszt terapii,. bo leczą chorobę na który celowo dobiera się antybiotyk, ale powodują na wiele miesięcy zniszczenie flory bakteryjnej (10 – 12 miesięcy) a co za tym idzie spadek odporności i bezpośrednie działanie imunodepresyjne na komórki immunologiczne. ParaProteX nie tylko usuwa mieszkających u nas od lat gronkowców, paciorkowców, lamblie. helikobacter, ale zwiększa naturalną odporność.
Jest preparatem wspaniałym, który można podawać bez ograniczeń wiekowych. Można także podawać go malutkim dzieciom – odpowiednio redukując dawkę w stosunku do masy ciała.
Kiedy malutkie dziecko ma ciągłe stany biegunkowe i wraca prawie jak bumerang dom, szpital bo tego problemu nie da się wyleczyć, można tym preparatem przywrócić równowagę w jelicie i naprawdę szybko, bardzo szybko on działa.

Po kuracji ParaProteX-em, jak już mamy wyczyszczone jelito, w celu „zasiania” dobrej flory jelitowe warto podać produkt AC Zymes.
Biorąc pod uwagę, że śluzówka po wyprowadzeniu kosmków jelitowych jest to powierzchnia 400 m2 , co odpowiada powierzchni boiska do piłki nożnej, to 1 kapsułka nie wystarczy. Minimum 6 kapsułek jest niezbędna, do odtworzenia dobrej flory bakteryjnej po leczeniu dysblozy.

Początek dawkowania AC Zymes to 6 kapsułek :
- 2 x 3 kapsułki przez okres od 2 tygodni do miesiąca 1 godziny przed posiłkiem
Potem zmniejszamy dawkę 4 kapsułek/dobę :
- 2 x 2 kapsułki 1 godziny przed posiłkiem, długość podawania od miesiąca do 3 miesięcy, jest to zależne jak długo trwała dysbioza jakie były problemy i jak długo.
- następnie stosujemy 2 kapsułki na noc nawet przez okres 1 roku.
- 1 kapsułkę zostawiamy sobie już na całe życie, biorąc pod uwagę ubytki dobrej flory bakteryjnej każdego
dnia.
Żywność w dzisiejszych czasach pochodzi z różnych kontynentów, stwarza to bardzo duże zagrożenie skażenia naszej żywności szkodliwymi mikroorganizmami. Wszelkie suszone owoce rodzynki itp. Szczelnie zamknięte w foliowych torebkach mogą być źródłem zakażenia nas różnego rodzaju mikropasożytami, dlatego należy pamiętać o termicznej obróbce przed spożyciem, przelać wrzątkiem i wstawić do piecyka w temp. 1000 na 15 minut w celu zmniejszenia ryzyka.
Jedzenie prosto z torebki np. rodzynek w których mikroorganizmy mają wspaniałą pożywkę w postaci cukru, dzięki czemu mają warunki do dobrego rozwoju. Nawet sałata musi być bardzo dokładnie i długo myta, żeby się pozbyć z liści mikroorganizmów, które na niej bytują.
Spore problemy z mikropasożytami mają wegetarianie (ponieważ jedzą dużo surowych warzyw, surowych owoców, nie są w stanie wszystkiego do końca wypłukać. Przeważnie są to osoby z grupą krwi „A” , których żołądek ma niską kwasowość.
Żołądek jest pierwszą „stacja oczyszczania”, jak jest mało kwasu solnego to może przepuścić niekorzystne mikroorganizmy. osoby z grupa krwi „0” w przeciwieństwie do grupy „A” mają najwięcej tego silnego kwasu, dlatego o wiele rzadziej mają problemy z mikropasożytami, lambliami bo ten kwas zabije prawie wszystko co tam wejdzie – z jednym wyjątkiem, zgaga, jakieś problemy z wrzodami (które to dolegliwości bardzo często trapią osoby z grupą „0”).
Jeżeli ktoś ma tego typu dolegliwości i przyjmuje środki alkalizujące np. mleczko neutralizujące, preparaty zmniejszające wydzielanie soku żołądkowego, może także być zakażony tym co się „przytrafi” w jedzeniu, ponieważ środki blokują kwas poprzez działanie na enzymy i receptory histaminowe.
Niezwykle trudno uniknąć (przez całe życie) zjedzenia czegoś co ma „dodatek” niekorzystny dla nas. Badania wykazały, że 80 % ludzi ma mikropasożyty o których nie wie, nie tylko w jelicie, również w trzustce, wątrobie, płucach, narządach wewnętrznych
Dlatego taki preparat jak ParaPtroteX powinien być u każdego, gdyż jest on znakomitym preparatem, pozwalającym z organizmu usunąć wszystkich nieproszonych żywych lokatorów, ten balast w postaci żywej materii podczas gdy jukka usuwa tylko zanieczyszczenia martwe, trucizny i metale ciężkie.

(Dot. anginy) – przy anginie jest już stosowana antybiotykoterapia, w wyniku której następuje zaburzenie funkcji flory jelitowej i osłabienie odporności organizmu.

Każdy kto ma przewlekłe stany zapalne – np. zapalenie zatok, zapalenie przydatków, nawracające stany ropne gardła czyli anginy musi mieć d y s b i o z ę bo brał antybiotyki. Takiej osobie możemy pomóc wyjść z takiego zaklętego kręgu jak się zlikwiduje d y s b i o z ę w jelicie, odtworzy się dobrą florę jelitową wtedy natychmiast znacznie podwyższa się naturalna odporność.

Wg badań immunologicznych ludzkie jelito jest nie tylko narządem trawiennym jest bardzo ważnym narządem immunologicznym, ponieważ dojrzewa w nim ponad połowa komórek z linii odporności komórkowej a im jesteśmy starsi tym więcej. Związane jest to ze zmniejszeniem aktywności grasicy im jesteśmy starsi najbardziej aktywna jest u małych dzieci do okresu dojrzewania. Potem hormony płciowe zaczynają ją blokować, przestaje być tak duża, zmniejsza swoje wymiary i także funkcje, a w okresie starzenia biologicznego wręcz zanika i jest imbolucja grasicy. Większość osób w wieku około 70 lat nie ma już grasicy, tylko pasma tkanki łącznej gdzie ona się znajdowała, ale żyjemy nadal, nie umieramy z powodu braku grasicy. Immunolodzy doszli do tego jak to się dzieje : funkcje grasicy jakie pełniła w trakcie naszego życia, w coraz większym stopniu przejmuje jelito, gdzie następuje dojrzewanie, nabieranie kompetencji immunologicznych ogromnie ważnych linii komórek obronnych, które zwalczają wirusy, grzyby, pasożyty, również niszczą komórki nowotworowe. Dlatego tak ważne jest mieć zdrowe jelito, bo odgrywa bardzo ważną rolę nie tylko w przyswajaniu składników odżywczych, składników które są w suplementach ale ma również wpływ na wysoki poziom obrony immunologicznej, a w szczególności odporności komórkowej!!!
Należy zdać sobie sprawę : ile problemów ze zdrowiem wynika z tego, że człowiek ma dysbiozą.
U człowieka który przychodzi na świat nie ma w jelicie żadnej flory bakteryjnej, łono matki jest środowiskiem jałowym. Flora bakteryjna u człowieka rozwija, kształtuje się do 3 roku życia. W zależności od tego z jakimi ma dziecko kontakt takie kolonizują jelito i rozwijają się. Jeżeli dziecko rodziło się drogami naturalnymi i miało kontakt z pałeczkami kwasu mlekowego bytujących w drogach rodnych matki, wtedy połykając je w czasie porodu, mają kontakt bezpośredni, mają możliwość zapoczątkowania linii tych dobrych odmian bakterii. Bardzo ważne jest karmienie piersią. W mleku kobiecym jest bakteria bifilis – bliski kuzyn acidophillusa, który jest dominującą florą końcowego odcinka jelita grubego – czyli w tej pierwszej części jest Lactobacilus acidoooophilus, w końcowej jest głównie bicilus. Jest różnica pomiędzy rozwojem flory bakteryjnej u dzieci urodzonych naturalnymi drogami i karmionych piersią, a dziećmi z cięć cesarskich karmionych sztucznie. Z porodu sztucznego (cięcie cesarskie), dziecko może przyswoić tylko tą florę bakteryjną jaka jest w szpitalu, czyli jest to sprawa losu, które bakterie wejdą do organizmu, które zostaną namnożone, które skolonizują jelito.
Jak dodatkowo nie ma jeszcze czynnika karmienia mlekiem matki tylko są mieszkanki w których tych bakterii nie ma, to jest to podwójne osłabienie możliwości rozwoju dobrej flory bakteryjnej. Do 3 roku życia ta flora się kształtuje, jeżeli dziecko skolonizuje niedobre typy bakterii, będzie przewaga innych typów mikroorganizmów, to rozwój systemu odpornościowego już na początku życia jest zaburzony, o wiele łatwiej wtedy o problemy z alergią, złym wchłanianiem, z niską odpornością i tak błędne koła się zatacza.
Dlatego większość krajów Unii Europejskiej do której weszliśmy, ma program czynnego podawania probiotyków dzieciom z cięć cesarskich przez pierwsze 2 lata życia, po to żeby właściwe odmiany mikroorganizmów przyswoiły się i skolonizowały jelita. Jest to zapobieganie przed skolonizowaniem jelit przez przypadkowe typy mikroorganizmów.
Wbrew pozorom dysbioza jest praktycznie regułą wśród obecnie żyjących ludzi, co stanowi poważny problem.
Asklepios ( w czasach kiedy nie było antybiotyków, słodzików z aspartanem, glutaminianu sodu), już wtedy uważał, że ogromne znaczenie dla naszego zdrowia ma to co człowiek ma w jelitach a wypowiedziane przez niego zdanie :
„Śmierć czai się w jelicie”
nadal wieje grozą jest niezwykle prawdziwe, tylko że w naszych czasach jest ono jeszcze bardziej przerażające. Wiąże się to z tym, że coraz więcej osób boryka się z problemami, które wynikają z dysbiozy powodujących wiele problemów zdrowotnych. Możemy przywrócić jelito do normalnego funkcjonalnego stanu, do równowagi nawet najbardziej zaniedbane, zanieczyszczone toksynami, niestrawionymi resztkami pokarmowymi, gdzie jest kłębowisko różnych niedobrych odmian bakterii, pasożytów – możemy to osiągnąć stosując AC Zymes + ParaProteX-em, Pure Jucca, które to preparaty tak jak szczotka mechanicznie czyszczą jelito. Jukka odklei tak jak enzym toksyny, trucizny, które rozpuści, ale to trzeba jeszcze wymieść na zewnątrz, w związku z tym możemy jeszcze podeprzeć się Nopalinem, który zawiera w swoim składzie Nopal, roślinę pochodząca również z Meksyku. Jukka i Nopal, to rośliny z Meksyku mające wpływ na oczyszczanie organizmu. W kraju z którego pochodzi Nopal jest czczony jako roślina lecznicza, ludzie się nim odżywiają gdyż jest bardzo odżywczy, zawiera 17 aminokwasów, także dużo witamin i minerałów, przeciwutleniacze oraz składniki obniżające wysoki poziom cukru i cholesterolu. Zawiera bardzo dużo błonnika zarówno rozpuszczalnego w postaci pektyn jak i nierozpuszczalne włókna w postaci celulozy itp. które pęcznieją pod wpływem wody zwiększają objętość i oczyszczają jak szczotka ściany jelita grubego.
Świetnym preparatem bardzo odżywczym zawierającym dużo chlorofilu, dużo witamin i minerałów jest :
Gren Care – lucerna. Korzenie lucerny sięgają do 8 m, dzięki czemu wyciąga takie składniki, których rośliny płytko korzeniące się z tej samej gleby nie są w stanie nigdy uzyskać. Jest preparatem alkalizującym, odkwasza i regeneruje błonę śluzową, jest znakomita tam gdzie są stany zapalne, bo nie zawsze jest człowiek zdrowy, bywa że ma stany zapalne, nadżerki, wrzody, stany zapalne jelita grubego, jakieś polipy, uchyłki.
Wtedy Kiedy są stany zapalne i są okresowe krwawienia nie wolno stosować Nopalinu!!!
Produktem który można w takim przypadku podać jest lucerna, która działa leczniczo przeciwzapalnie, ma bardzo dużo składników regenerujących śluzówkę, poprzez działanie alkalizujące zmienia środowisko wewnętrzne jelita, sprzyja rozwojowi dobrych bakterii a nie grzybów i bakterii chorobotwórczych.
Jak łączymy preparaty :

- u osoby zdrowej, która chce oczyścić sobie jelito świetnym połączeniem jest : AC Zymes + Nopalin
- przy stanach zapalnych, osoby z chorym przewodem pokarmowym : Green Care + AC Zymes /razem

Pałeczka kwasu mlekowego, przyjaciel człowieka znakomicie żyje wtedy kiedy ma w jelicie właściwy skład środowiska jelitowego. Bardzo ważne jest podłoże z błonnika (Nopalin, Green Care), który stanowi tzw. zieloną łączkę na której pałeczka kwasu mlekowego ma warunki do życia i znakomicie się rozwija. Dzięki temu podłożu możemy uzyskać dłuższy okres przeżycia tych dobroczynnych bakterii w jelicie.

Nasze naczynia krwionośne, nasze arterie należy także oczyścić. Służą do tego świetne preparaty, przede wszystkim :
Garlic Caps – czosnek z pietruszka. Preparat ten w skuteczny sposób oczyszcza ścianki naczyń krwionośnych, zmniejsza agregację (zlepianie), adbezję płytek czyli zmniejsza gęstość krwi. Czosnek zawiera substancje czynną, która działa podobnie jak małe dawki aspiryny. W działaniu na organizm człowieka to zestawienie czosnku i pietruszki ma potężne działanie oczyszczające. dzięki zapobieganiu agregacji płytek zmniejsza ryzyko powstania zatorów w naczyniach, natomiast dodatek pietruszki zwiększa diurezę czyli wytwarzanie moczu, w związku z tym także wspomaga oczyszczanie organizmu. Produkt ten można łączyć z jukką , Nopalinem, AC Zymes-em, ponieważ dołączamy oczyszczenie naczyń krwionośnych, zwiększamy diurezę czyli możliwość usunięcia tych toksyn przez nerki z moczem.
Czosnek należy stosować przed jedzeniem lub w trakcie, popić dużą ilością płynu. Kapsułka czosnku z pietruszką rozpuszcza się dopiero w jelicie a nie w żołądku.
Stosowanie czosnku z pietruszką :
- dorosła osoba 2 x 2, a nawet 3 x 2 popijając dużą ilością płynu przed posiłkiem Osoby z niskim ciśnieniem winny stosować czosnek tylko z kolacją na noc 2-3 kapsułki na raz wtedy to nie przeszkadza, że ciśnienie się obniży. Czosnek obniża ciśnienie, po zażyciu rano może taka osoba być senna, spadek poziomu energii, niedotlenienie głowy.
Okres ciąży jest stanem, kiedy w I trymestrze i tuz przed porodem czosnku nie podajemy.
Preparat ten jest bardzo bezpieczny, ale może wpływać na zmniejszenie krzepliwości krwi, w pewnym stopniu rozrzedza krew dlatego w I trymestrze może zwiększyć ryzyko krwawienia. W ciąży nie należy podawać czosnku ani jukki, gdyż mogą być przyczyną poronienia albo przedwczesnego porodu.

Naczynia krwionośne czyści także produkt Omega 3, który zawiera kwasy tłuszczowe omega 3 pochodzenia rybiego z witaminą E. Witamina E potęguje działanie antyagregacyjne, przeciwmiażdżycowe i posiada korzystne działanie na ściany naczyń. Naczynia krwionośne tak jak błona śluzowa jelit mają swoją śluzówkę. Ściany naczyń tak jak rura mają budowę kilkuwarstwową, a wewnętrzna warstwa – błona śluzowa naczyń w procesie miażdżycy jest ściśle połączona ze stanem zapalnym śluzówki wewnętrznej warstwy naczyń. Stan zapalny śluzówki jest zanim rozpocznie się miażdżyca, poprzedza miażdżycę i towarzyszy jej cały czas.
Dlatego podawanie produktu Omega 3 z wit. E znakomicie działa na regenerację całych naczyń krwionośnych, ponieważ hamuje odczyny i stany zapalne w świetle naczyń. Omega 3 ma działanie przeciwzapalne, przeciwagregacyjne, przeciwmiażdżycowe. Bardzo korzystnie działa na mózg człowieka – 10 % lipidów mózgowych które stanowią strukturalne tłuszcze naszego mózgu tj. tak jak obecna w produkcie Omega 3, frakcja DHA, która opóźnia starzenie biologiczne mózgu, zmniejsza demencję starczą, podatność na tą demencję, zmniejsza możliwość choroby Alzheimera, Parkinsona, występowanie depresji , bardzo poprawia pamięć, wpływa na podwyższenie odporności szczególnie p/wirusom i zmniejsza podatność na alergię wszelkiego typu. poprawia stan skóry, korzystnie działa we wszystkich typach alergicznych. Omega 3 wykazuje działanie przeciwzapalne również w stosunku do stawów i kości ponieważ hamuje biosyntezę tzw. mediatorów zapalenia. Przyjmowanie produktu Omega 3 jest ekwiwalentem surowych ryb, których w polskim jadłospisie nie ma. Nasza technologia kulinarna doprowadza do tego, ze ryby które mają niewielką ilość omegi 3 – śledź, łosoś, makrela, tuńczyk po marynowaniu, gotowaniu lub smażeniu tracą kwasy tłuszczowe omega 3, gdyż w ich miejsce wchodzi tłuszcz ze smażenia, ocet z marynowania albo są niszczone podczas gotowania. To samo się dzieje podczas wędzenia na gorąco. Jedynie podczas wędzenia ryb na zimno pozostaje trochę kwasów omega 3.
Bogata w omegę 3 jest dieta Eskimosów i japońska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »